niedziela, 17 września 2017

[020] Herbarium: Zdrowe gardło


(kliknij żeby powiększyć)


Dobry wieczór;

            Dawno mnie nie było, bo zaczęłam nową pracę i tak wiele się działo przez te dwa tygodnie, że nie miałam siły na nic poza odsypianiem. Dzisiaj postanowiłam jednak coś napisać, bo od piątku jestem straszliwie chora, a jutro mimo to muszę iść do pracy. Mam w swoich herbacianych zbiorach przezroczystą saszetkę z herbatą, która na zawieszce ma napisane „zdrowe gardło” zamiast smaku. Gardło mnie boli najbardziej, więc oby napis był proroczy… ;)

            Niestety dostałam jedną saszetkę w prezencie bez żadnych dodatkowych informacji. Mam wielką nadzieję, że to się pije a nie na przykład używa tego do płukania gardła, bo wszystko wypiłam… Nie znam też czasu parzenia, więc zalałam torebkę wrzątkiem i trzymałam w kubku dziesięć minut. Przed zaparzeniem torebka nie pachniała (albo nie czułam przez zatkany nos), natomiast po zaparzeniu płyn w kubku pachniał jak syrop… Nie mam bladego pojęcia co jest w składzie, ale pachnie naprawdę ładnie – jak jeden z nielicznych syropów, które były smaczne… Jeżeli natomiast chodzi o smak, to w smaku nie czułam nic, mimo że torebka długo siedziała w kubku. Może to i lepiej, bo zawsze mógł to być smak czosnku z cebulą, prawda? ;)

            Tym razem ocena będzie dość średnia, bo ani nie czuję dobrze smaku przez chorobę, ani nie zamierzam czekać aż napar wystygnie, bo wszystko co na chorobę najlepiej działa na ciepło (poza kompresami na gorączkę), ale nie wyobrażam sobie, żeby pić lecznicze rzeczy będąc zdrowym, więc może to celowy zabieg twórców mieszanki?

            W czasie picia nie czułam tej okropnej suchości w gardle, ale to chyba nie zasługa herbaty, bo woda z miodem działa dokładnie tak samo. Po wypiciu natomiast w gardle zrobiło mi się bardzo sucho i trochę ciężej mi się przełyka niż po wypiciu kubka wody z miodem. Na razie przydzielę ostrożną ocenę – gdyby się natomiast okazało jutro rano, że cudownie wyzdrowiałam, to na pewno skoryguję swoje spostrzeżenia w formie nowej oceny :) Na razie wolę jednak wodę z miodem niż tę herbatę.

            Jak wam się podoba nowa forma zdjęć? Postanowiłam zrezygnować z innych ujęć, bo tak naprawdę większość tych herbat i torebek po wyjęciu z kubka wygląda tak samo. Zdecydowałam się na zostawienie samych frontów. Może być? ;)

            Powiem wam jeszcze na do widzenia, że nie mogę się już doczekać konkursu jubileuszowego – zaczęłam już nawet gromadzić nagrody, mimo że do konkursu brakuje mi jeszcze osiemdziesięciu recenzji… :)

            Ok, pozdrawiam serdecznie i wracam do łóżka!

             
Podsumowując: raczej nie kupię ponownie.
Opakowanie: 7/10 – saszetki, ale przezroczyste, więc nie ma żadnych informacji
Cena: 9/10 – 2 zł, w pudełku jest 10 sztuk, więc 20 gr za sztukę
Zapach: 8/10 – ładny
Smak na ciepło: 5/10 – w chorobie nie czuć żadnego
Smak na zimno: 5/10 – zakładam, że nic się nie zmienia

Ocena ogólna: 6/10

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza